piątek, 5 października 2012

"Idę na długi spacer, mimo mrozu. Chcę być sam, tylko z Tobą, zrozum! Potrzebuję opieki i dobrej rady. Twojej ręki, pomocy i wiary."

Nie radzę sobie. Kompletnie sobie nie radzę! Z niczym. Same podjęcie tej decyzji jest chyba najtrudniejszą rzeczą w moim życiu. Dodatkowo myślałam, że od Was, zwłaszcza od Was dostanę wsparcie. Że zrozumiecie i będziecie ze mną bez względu na to co postanowię. Ale widocznie się pomyliłam. Nie macie pojęcia co przeżywam każdego dnia. A postawienie mi swego rodzaju ultimatum na pewno mi w tym nie pomaga. Przykro mi, ale decyzję już podjęłam. Albo to zaakceptujecie, albo nie. Może kiedyś zrozumiecie. Mam nadzieję. Przyzwyczaiłam się, że mało osób wierzy w to co robię. Wierzy we mnie..
Nie wiem, czy to jeszcze da się naprawić. Nie chciałam, żeby to się tak potoczyło, ale chyba mam za dużo innych spraw i po prostu zjebałam.

czwartek, 4 października 2012

"Jest Ci żal. Próbujesz sobie przypomnieć kiedy wszystko się zaczęło, a zaczęło się wcześniej niż Ci się wydaję, o wiele wcześniej. Wtedy zaczynasz rozumieć że nic nie dzieje się dwa razy. Już nigdy nie poczujesz się tak samo, nigdy nie wzniesiesz się 3 metry nad niebo."
Niczego nie planuj. Nie myśl o tym co będzie, jaką decyzję podjąć, czy w jakim kierunku iść. Po prostu żyj. Ciesz się tym co masz. Bo od życia dostaniesz akurat to, czego najmniej się spodziewałeś.

wtorek, 2 października 2012

Mam zły dzień. Potrzebuję Ciebie, obok mnie.
Taki tryb życia powoli mnie wykańcza, ale chyba nie potrafiłabym już inaczej funkcjonować. Idę do szkoły, pomimo że nie przeczytałam lektury, nie umiem na kartkówkę i nie zrobiłam żadnego zadania. Pozdro. Damy radę.