środa, 10 października 2012
wtorek, 9 października 2012
Doba jest stanowczo za krótka, a ja zdecydowanie nie daję rady. Nie umiem wszystkiego pogodzić, chodzę niewyspana, zasypiam na lekcjach, nie mam na nic siły, ani ochoty. Jedno wielkie gówno. To chyba ponad moje siły. Jestem wykończona psychicznie i fizycznie, a mamy zaledwie początek października.
OK. A teraz lecę na britam.
OK. A teraz lecę na britam.
poniedziałek, 8 października 2012
potrzebuję jakiejkolwiek motywacji, żeby iść dalej. żeby wstawać z łóżka o 6 rano i zapieprzać do tej szkoły. bo przecież po coś to robię. nie poddam się! ale potrzebuję tej cholernej motywacji. jestem tylko człowiekiem, a zwykłe wsparcie w tym co robię naprawdę dużo daje. wystarczy mi tylko, że powiesz że we mnie wierzysz, że jesteś ze mną, że jesteś dla mnie, że my to coś co jest na pewno.
sobota, 6 października 2012
właśnie zauważyłam jacy ludzie mnie otaczają. już postanowiłam. jeśli się dostanę - wyjeżdżam na pewno. nawet jeśli miałabym spalić za sobą wszystkie mosty, nawet jeśli miałabym zostać z niczym, jeśli miałabym żałować, jeśli mieliby odwrócić się ode mnie wszyscy, wyjeżdżam! jadę tam po swoje marzenia i na pewno nie zostanę tutaj, bo ktoś tak chce. właśnie wtedy okaże się na kogo mogę liczyć. kto będzie zawsze. bez względu na wszystko!
Subskrybuj:
Posty (Atom)