"Idę na długi spacer, mimo mrozu. Chcę być sam, tylko z Tobą, zrozum! Potrzebuję opieki i dobrej rady. Twojej ręki, pomocy i wiary."
Nie radzę sobie. Kompletnie sobie nie radzę! Z niczym. Same podjęcie tej decyzji jest chyba najtrudniejszą rzeczą w moim życiu. Dodatkowo myślałam, że od Was, zwłaszcza od Was dostanę wsparcie. Że zrozumiecie i będziecie ze mną bez względu na to co postanowię. Ale widocznie się pomyliłam. Nie macie pojęcia co przeżywam każdego dnia. A postawienie mi swego rodzaju ultimatum na pewno mi w tym nie pomaga. Przykro mi, ale decyzję już podjęłam. Albo to zaakceptujecie, albo nie. Może kiedyś zrozumiecie. Mam nadzieję. Przyzwyczaiłam się, że mało osób wierzy w to co robię. Wierzy we mnie..
ja w Ciebie wierzę i bez względu na wszystko będę wierzyć :)
OdpowiedzUsuń